Irlandzki podatek od słodyczy

podatek od słodyczy

Koniec jednego roku podatkowego jest początkiem drugiego. Tak samo jak rok kalendarzowy, w Irlandii kończy się niebawem rok podatkowy. W związku z tym podobnie jak obywatele Irlandii, snują już pomysły zmian w swoim życiu, jakie zamierzają wprowadzić w nowym roku kalendarzowym, tak i politycy, wraz z ustanawianiem nowego budżetu na 2013 rok szukają nadal ciekawych pomysłów w zakresie budżetowych nowości. Oczywiście na kilka tygodni przed ogłoszeniem nowego budżetu, rząd Irlandii zastanawia się nad poprawą kondycji irlandzkiej gospodarki, którą mogłyby uratować nowe podatki. Na zwiększające się wpływy podatkowe do budżetu Irlandii ma pomysł wielu polityków, czerpiących swoje idee z obserwacji innych europejskich krajów, czego przykładem jest podatek od słodyczy.

Za kilka tygodni w Irlandii zostanie ogłoszony budżet na 2013 rok, ale za nim to nastąpi, irlandzka arena polityczna prześciga się pomysłami wprowadzenia nowych źródeł dochodów publicznych. Oczywiście poprawa kondycji gospodarki, dla większości rządów wiąże się z podwyżkami podatków lub wprowadzaniem nowych zobowiązań podatkowych. Tak jest i w tym przypadku, kiedy to rząd Irlandii rozważa wprowadzenie tzw. podatku od słodyczy.

Jak nie trudno się domyślić, zmiany powodujące wprowadzenie nowego podatku muszą być przedstawione przez rząd jako zmiany korzystne dla obywateli. Stąd też pomysł na wprowadzenie podatku od słodkich napojów gazowanych oraz żywności o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych, ma na celu zmniejszenie problemu otyłości Irlandczyków, a nie jak ktoś mógłby pomyśleć, zwiększenia dochodów w budżecie.

Według danych IBEC (irlandzkiej konfederacji biznesmenów i pracodawców) udział słodkich napojów gazowanych w całości spożywanych w ciągu dnia kalorii przez przeciętnego Irlandczyka wynosi zaledwie 2-3%, przy czym aż 60% obywateli Irlandii badania te nie dotyczą, ponieważ taki procent populacji napojów tych wcale lub prawie wcale nie spożywa. Dane te potwierdzają przeprowadzone na Uniwersytecie Reading w Irlandii badania, wskazujące, że wprowadzenie tzw. podatku „fat tax” miałoby nieznaczny wpływ na poprawę diety całej populacji, a dodatkowo podatek uderzyłby najbardziej w osoby najuboższe. Słodycze oraz napoje gazowane w Irlandii są bowiem już i tak bardzo wysoko opodatkowanie, aż 23% stawką podatku VAT.

Podobny podatek funkcjonuje już w Danii czy też na Węgrzech i w znaczny sposób odbija się na producentach żywności, ponieważ okazuje się, że obywatele tych krajów chcąc ominąć niekorzystne ceny słodyczy, decydują się na większe zakupy za granicą. Rządowe założenia krajów, w których funkcjonują już podobne podatki (podatek od cukru, od napojów gazowanych, od tłuszczów nasyconych) w gruncie rzeczy nie ma więc bezpośredniego wpływu na walkę z otyłością, a jedynie na dodatkowe, z reguły bardzo wysokie dodatkowe zyski do budżetu państwa. Niemniej dla samych podatników, nowy podatek w Irlandii oznaczałby jedynie kolejną podwyżkę cen i tak już bardzo drogiej żywności.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Newsy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>